Czy nauka żeglarstwa na łodziach wywrotnych się opłaca?

Klasa Finn

Małe jest piękne!

Zapraszam do zapoznania się z naszym zdaniem na temat najlepszych gabarytów i typów jachtów do szkolenia i dlaczego w większości przypadków nie będą to jachty balastowe. W naszej opinii dużo lepsze efekty daje nauka żeglarstwa na łodziach wywrotnych. Dlaczego? Dowiesz się już za chwilę po przeczytaniu tego artykułu. Dodatkowo chcemy zaznaczyć iż mowa tu będzie jedynie o technice żeglowania i celowo pominiemy manewrowanie na silniku w marinie.

Jachtem jak …?

Wielu ludzi porównuje prowadzenie żaglówki do prowadzenia samochodu. Według nas bliższe i bardziej trafne jest porównanie do kierowania motocyklem. Jeśli ktokolwiek z Was uczył się jeździć na jednośladzie z silnikiem to zapewne zauważył, iż nauka na lekkiej maszynie jest łatwiejsza i pozwala na ćwiczenie wielu zachowań trudnych do wykonania na ciężkim sprzęcie. W żeglarstwie występuje zbliżona reguła.

Ale czym w ogóle jest umiejętność poprawnego żeglowania? W No To Szot wyznajemy zasadę iż jest to zdolność do pełnego kontrolowania wszystkich aspektów ruchu jachtu oraz zachowanie bezpieczeństwa wszystkich ludzi znajdujących się na pokładzie. Podstawą do spełnienia tych wymogów jest pełne zrozumienie sił i momentów oddziałujących na jacht czyli teoria. Dopełnieniem – poznanie ich od strony praktycznej. Teoretyczna strona jest możliwa do zrozumienia w domowym zaciszu. Natomiast do praktyki przydałby się jacht który będzie reagował w sposób wyraźny na nasze działania w normalnych i łatwo osiągalnych warunkach. Tutaj dochodzimy do sedna problemu, a naszym zdaniem błędu, jakim jest wykorzystywanie dużych jednostek do szkolenia nowych żeglarzy.

Podstawowe manewry żeglugi

Jako pierwszy przykład przytoczę jedną z podstawowych umiejętności każdego żeglarza – ostrzenie i odpadanie. Na naszych akwenach względnie trudno o warunki silno wiatrowe – przyjmijmy wiatr powyżej 5B. Dopiero przy takich jacht balastowy pokaże nam prawdziwą i szybką reakcję na błędne wykonanie tego podstawowego manewru.

Odpadnięcie z wybranymi żaglami przy wietrze o sile 3-4B na sporym jachcie turystycznym nie spowoduje dużej negatywnej reakcji jednostki. Człowiek natomiast uczy się na błędach, zwłaszcza tych które na dobre utrwalają się w jego pamięci. Dla porównania wykonanie takiego manewru na “starej” dobrej polskiej Omedze w taki sam sposób przy wietrze 4B spowoduje już znaczny przechył i zapewne równie duży strach początkującego sternika. Tym samym błąd zostanie dobrze zapamiętany, szczególnie jeśli zostanie poprawnie wskazany przez instruktora. Jeszcze lepsze rezultaty może dawać szkolenie na jednostkach „wyczynowych” które po takim manewrze zapewne się przewrócą.

Ten cholerny zwrot przez rufę!

Jako drugim przykładem posłużę się manewrem zwrotu przez rufę. Jego błędne wykonanie jest chyba najczęstszą przyczyną wywrotek jachtów żaglowych. Zacznijmy może od tego czym on jest. Bardzo często spotkałem się ze stwierdzeniem (nie mi orzekać błędnym czy słusznym) że jest to przejście z delikatnego baksztagu (niemal fordewindu) jednego halsu do delikatnego baksztagu drugiego halsu (np. z prawego na lewy). Kluczowe jest aby nok bomu (jego wolny koniec) nie dotknął tafli wody. W przeciwnym wypadku wywrotka jest praktycznie pewna.

Tutaj według mnie zawiera się główna przyczyna tak licznych wywrotek podczas jego wykonywania. Wszak linię wiatru pokonujemy mając wiatr z rufy bo zwrot odbywa się w fordewindzie. Nie przeszkadzajmy więc łódce zrobić go właśnie w tym momencie gdy na jacht działają najmniejsze momenty przechylające. Jak to zrobić? Nic prostszego, wystarczy chociaż na chwilę zmniejszyć prędkość obrotu jachtu w momencie przekraczania linii wiatru i pamiętać o luźnym grocie przed i po wykonaniu zwrotu (na małych jachtach możemy sobie pozwolić na przerzucenie bomu trzymając za talię grota, na większych trzeba już go wybrać a następnie poluzować). Podobnie jak przy poprzednio omawianym manewrze, na dużej łódce raczej nie wychwycimy swoich błędów. Omega narobi nam stracha a taki np. OK Dinghy albo Finn powyżej 3B raczej się położy.

Ale po co to wszystko?

Niektórzy zapewne się zastanawiają po co w sumie mają się tego wszystkiego uczyć jeśli pływają jedynie na dużych jachtach a przy silnym wietrze grzecznie siedzą w porcie więc czują się bezpieczni. Pozornie! Pogoda potrafi się bardzo szybko zmienić. W przeciągu nawet 20 minut wiatr może z 3B wzrosnąć do 5B i dalej się wzmagać. Dla dużego balastowego jachtu to jeszcze nie są warunki groźne. Mimo to nieumiejętnie przeprowadzony zwrot czy niepotrzebne nadwyrężanie sprzętu przez zbyt mocno wybrane żagle mogą spowodować poważną awarię sprzętu a to już groźna sytuacja. Nauka żeglarstwa na łodziach wywrotnych jest najłatwiejszym sposobem by wyrobić w sobie nawyki poprawnego prowadzenia jachtu.

Pamiętajmy że prowadząc jacht odpowiadamy za wszystkich na pokładzie (więcej na ten temat jest w tym artykule). Nierozsądnie było by narażać siebie i innych ślepo licząc na to, że zawsze wszystko będzie przebiegało po naszej myśli. Poza tym prawa jazdy też nie mamy tylko na suchą nawierzchnię 😉


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Nasi partnerzy:
Yacht Club Rewa Dynamic Marketing Studio Wdkarstwo Morskie Wadysawowo
Yacht
Club
Rewa
Dynamic
Marketing
Studio
Wędkarstwo
Morskie
Władysławowo
Witamy!GaleriaArtykułyUsługiRezerwuj terminKontakt
O nasRegulaminPolityka prywatności
© 2020: No To Szot | Travel Theme by: D5 Creation | Powered by: WordPress
Zadzwoń
Prowadź